12.04.2026
Orzecznictwo Sądu Najwyższego po raz kolejny dowodzi, że prawo musi nadążać za dynamiką relacji rodzinnych. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 marca 2026 r. (sygn. akt
I CSK 164/26) oficjalnie uprawnił męża do wystąpienia o potwierdzenie praw do spadku swojej małżonki. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie potwierdziło, że więź małżeńska
i wspólność majątkowa stanowią wystarczającą przesłankę skutecznego występowania
w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku przez współmałżonka.
UCZESTNICZKA POSTĘPOWANIA NIE ZGODZIŁA SIĘ, ŻE MĄŻ SPADKOBIERCZYNI MIAŁ PRAWO DO ZŁOŻENIA WNIOSKU
Powyższe dotyczyło następującego stanu faktycznego. Mąż zainicjował sprawę
o stwierdzenie nabycia spadku po rodzicach jego żony, pozostając z nią w ustroju wspólności majątkowej. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu nie miał zastrzeżeń wobec działania podjętego przez małżonka, w związku z czym dnia 26 czerwca 2025 r. wydał orzeczenie co do nabycia spadku (sygn. akt I Ca 159/25). Jedna z uczestniczek postępowania nie zaakceptowała jednak wydanego w sprawie postanowienia, stąd rozstrzygnięcie problemu powierzono Sądowi Najwyższemu. Kobieta zarzuciła w skardze kasacyjnej, że orzeczenie wydano z rażącym naruszeniem przepisów o legitymacji czynnej w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku (art. 1025 § 1 k.c.), ponieważ wnioskodawca, a zarazem jej mąż, nie jest ani spadkobiercą, ani wierzycielem spadku, więc w rzeczywistości nie miał prawnej możliwości zainicjowania przedmiotowej sprawy przed sądem. Pełnomocnik mężczyzny argumentował podjęte przez niego działania problemami zdrowotnymi żony oraz osobistym interesem w sprawnym przebiegu postępowania o stwierdzenie nabycia spadku przez jego małżonkę, by mógł rozliczyć między innymi nakłady z jego osobistego majątku na spadek żony, konkretniej dom oraz jego remont. Jednocześnie postępowanie ulegało spowolnieniu w wyniku bierności brata żony wobec wysyłanej do niego korespondencji, gdy ten rościł sobie prawo do mieszkania we wspomnianym domu.
O ISTNIENIU INTERESU DECYDUJĄ KAŻDORAZOWO OKOLICZNOŚCI SPRAWY
Zgodnie z art. 1025 § 1 k.c., sąd stwierdza nabycie spadku przez spadkobiercę na wniosek osoby mającej w tym interes. Uprawniona do występowania w roli wnioskodawcy na tle tego przepisu jest więc każda osoba, której praw dotyczyć będzie postanowienie stwierdzające nabycie przez określoną osobę spadku. Jak trafnie zaznaczył Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 8 września 1999 r. (sygn. akt I CKN 120/98), „chodzi o tego rodzaju wpływ, że skutkiem stwierdzenia praw do spadku wnioskodawca znajdzie się w korzystniejszej sytuacji w zakresie przysługującego mu prawa poprzez usunięcie prawnych przeszkód do jego realizacji„. W uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2009 r. (sygn. akt IV CSK 361/08), na które to postanowienie powołuje się Sąd Najwyższy
w analizowanej sprawie, wskazując na szerokie rozumienie omawianego „interesu”
w orzecznictwie, wskazano, że „o tym, czy wnioskodawca ma interes w zgłoszeniu żądania stwierdzenia nabycia spadku, decydują okoliczności faktyczne konkretnej sprawy”. Tytułem przykładu elastycznego rozumienia warunku, którego spełnienie uprawnia do wniesienia wniosku o stwierdzenie nabycia spadku, Sąd Najwyższy w przytoczonym postanowieniu z 2009 r. powołuje się na orzeczenie z dnia 12 stycznia 1983 r. (sygn. akt III CRN 218/82), w którym przyjęto, że interes prawny w uzyskaniu stwierdzenia nabycia spadku ma choćby osoba, która z tytułu pozostawania w konkubinacie ze spadkodawcą chciałaby rozliczyć się z wszystkimi rzeczywistymi spadkobiercami z tytułu wspólnych
w okresie konkubinatu przedsięwzięć majątkowych. „Wskazane przykłady dowodzą, że nie można wyliczyć wszystkich osób uprawnionych do zgłoszenia żądania stwierdzenia nabycia spadku, o istnieniu bowiem interesu w uzyskaniu takiego stwierdzenia decydują okoliczności faktyczne konkretnej sprawy” – stwierdza Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z 28 stycznia 2009 r.
Niemniej jednak, nie można dopuścić do ingerowania osób trzecich w układy rodzinno-osobiste i majątkowe, bez odpowiedniego usprawiedliwienia w kategoriach obiektywnego interesu, ponieważ takie rozumienie analizowanego „interesu” byłoby przejawem nadmiernie liberalnej wykładni, o czym szerzej wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 czerwca 2006 r. (sygn. akt IV CKN 470/00).
SĄD NAJWYŻSZY PRZYZNAJE WSPÓŁMAŁŻONKOWI PRAWO DO WSZCZĘCIA POSTĘPOWANIA O STWIERDZENIE NABYCIA SPADKU
Jak wynika z uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego, w pierwszej kolejności nie można wykluczyć możliwości, że spadek wejdzie do majątku wspólnego, jako że mężczyzna pozostaje we wspólności majątkowej (art. 33 pkt 2 k.r.o.). Mimo że co do zasady przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie należą do majątku osobistego małżonka, to spadkodawca może postanowić w tym zakresie inaczej. Ponadto dochody uzyskiwane
z majątku osobistego zaliczane są do majątku wspólnego (art. 31 § 2 pkt 2 k.r.o.). Ze względu na powyższe oraz szerokie rozumienie pojęcia „interesu” z art. 1025 § 1 k.c., „należy przyjąć, że małżonek spadkobierczyni może mieć interes prawny we wszczęciu postępowania o stwierdzenie nabycia spadku”.